Patron medialny:







„Moja żona odeszła z naszą terapeutką” to brawurowa i bezwzględnie śmieszna opowieść nie tylko o miłosnych perypetiach dzisiejszych 30-40 latków, ale w ogóle o współczesności. O świecie, w którym sprawy z pozoru najprostsze okazują się najbardziej zawikłane, a te z pozoru najbardziej zawikłane okazują się zawikłane jeszcze bardziej. A jak to jest napisane! A jak zagrane! Idźcie, śmiejcie się, wzruszajcie i przeżywajcie najbardziej odjazdowe kathatsis w swoim życiu. Zobaczycie, dokładnie tak właśnie będzie, gwarantuję.
Dojrzały, czuły i mocny spektakl o rozstaniu. Jest niezwykle osobisty, a jednocześnie bardzo uniwersalny. Rozpisany na błyskotliwe dialogi i stylowe ballady, pełen gier słownych i literackich, idealnie balansujący między ironią i żartem, a liryzmem i wzruszeniem, do tego iście po mistrzowsku zagrany.
Z ręką na sercu powiem, że to bodaj najlepszy spektakl, jaki widziałem do tej pory w warszawskim Klubie Komediowym. Dlatego trzeba to przedstawienie zobaczyć koniecznie!